Startseite

Nowa Akademia Baltycka

We wrześniu ubr. powołano w Lubece nową Akademię Bałtycką. Oficjalna nazwa brzmi „Academia Baltica - Baltic Academy - Akademie im Ostseeraum". Nawiązuje ona do tradycji znanej nam Akademii Bałtyckiej (Ostsee-Akademie) w Travemünde i poczuwa się do kontynuowania tradycji tej pierwszej.

Za główny cel swojej działalności stawia sobie porozumienie i partnerstwo narodów oraz państw w Europie Srodkowo-Wschodniej i obszarze Bałtyku. Jej nową siedzibą jest XVII-wieczny dom kupiecki przy ul. Mengstraße 31 na Starówce w Lubece. Przy tej samej ulicy, na jej drugim końcu, znajduje się znany na cały świat dom Buddenbroków, rozsławiony powieścią o tym samym tytule laureata nagrody Nobla, Tomasza Manna. Również w pobliżu znajdują się lubecki Ratusz i Kościół Mariacki.

Uroczystym rozpoczęciem pracy tej placówki było międzynarodowe seminarium „Erbe und Zukunft. Die Deutschen und ihre Nachbarn im Osten" („Dziedzictwo i Przyszłość. Niemcy i ich sąsiedzi na Wschodzie"), które odbyło się w grudniu 2001 r. w Lubece i Bad Malente w Szwajcarii Holsztyńskiej. Punktem kulminacyjnym seminarium był uroczyste spotkanie w lubeckim Ratuszu. Była to właściwie publiczna inauguracja działalności akademii, ponieważ uroczysta oprawa tego spotkania, prominentne wystąpienia programowe i referatowe z udziałem przedstawicieli parlamentu oraz innych politycznych i społecznych organizacji wspierających jej działalność były pierwszym (również politycznym) sygnałem-przesłaniem do niemieckiej i europejskiej opinii publicznej.

W tym kontekście najważniejszym było referatowe wystąpienie czołowego niemieckiego politologa Arnulfa Baringa, znanego również studentom germanistyki IFG US z jego uczestnictwa w naszym weekendowym seminarium na temat „Polska-Niemcy. Wczoraj, dzisiaj, jutro" (por. „Biuletyn US" ze stycznia br.). Prof. Baring postawił w centrum swojego dotyczącego relacji dziedzictwa i przyszłości wywodu stwierdzenie, że błędem Republiki Federalnej było pozostawienie problematyki utraty (historycznych) Niemiec Wschodnich wyłącznie jako sprawy osób, których to dotyczyło i ich przedstawicielstw politycznych - związków wypędzonych - a winno to być ważne dla wszystkich proniemieckiech organizacji i placówek. Do nich należy również nowo powstała Akademia Baltycka, która w personalnej kontynuacj jej dyrektora, dr. Dietmara Albrechta, na wiązuje przecież do bogatej dziesięcioletniej tradycji jej poprzedniczki - Ostsee-Akademie.

W krótkim, programowym wystąpie niu to stare-nowe zadanie pojednania na fundamencie wspólnego cierpienia ujęte zostało przez jej starego-nowego dyrektora, D. Albrechta, w następujących słowach: - Jeżeli ludzie sami kształtują swój świat  i otoczenie i budują demokrację w miejscu swojego zamieszkania, będą zrastać się do społeczeństwa obywatelskiego. Na „obolałych" terytoriach Wschodu i Półlocy chce Akademia Bałtycka pomóc  w osiągnięciu przez ludzi własnej i szczególnej tożsamości - między Tasu Padure i Fischermai, między Hiddensee i Agniątkowem, między Oświęcimiem i Brodami, między Karelią i Spiszem.

Małą cegiełką na tej drodze była wydana dwujęzycznie w 1995 r. przez (starą) akademię we współpracy z naszym uniwersytetem książka „Szczecin 1945-1946. Dokumenty-Wspomnienia". Wspólnie organizowane w latach 90. seminaria, konferencje naukowe i podróże studyjne po Pomorzu, w których mogli uczestniczyć studenci IFG, intensyfikowały ten proces dialogowości w przezwyciężaniu przeszłości i budowaniu pomostów do przyszłości.

Nowe logo akademii pokazujące rumaka nad odręcznym napisem „Ad astram volandum" jest zaproszeniem do kontynuacji tej współpracy. Droga do takiego finału nie była jednak łatwa i przesądzona. Nie brakowało też wątpiących w taki obrót sprawy. Trwający wiele miesięcy spór polityczny z Ziomkowstwem Pomorskim o linię programową Akademii w Travemünde odbił się dużym echem w prasie niemieckiej. Był nawet przedmiotem dyskusji w komisji parlamentarnej. Upokorzenia, jakie musiał przejść jej dyrektor wraz z najbliższymi współpracownikami, o czym dowiedziałem się podczas mojej wizyty w tym trudnym okresie w domu D. Albrechta, były drogą „per asperam ad astram".

Wspomniany berliński politolog Baring kończąc swoje inaugurujące działalność akademii przemówienie, sparafrazował wypowiedź Willego Brandta, autora nowej niemieckiej polityki wschodniej, laureata nagrody Nobla i syna miasta Lubeki, z 1989 r., kiedy zjednoczenie Niemiec stanęło na porządku dziennym polityki europejskiej, mówiąc:
- Niech zrasta się to, co stanowi jedność. W wypełnianiu tego zadania nowastara akademia z hanzeatyckiej Lubeki oddalonej zaledwie o 450 km jest spraw­dzonym partnerem.

Andrzej Talarczyk
*Autor jest adiunktem w IFG US